Korfu – gdzie i co zjeść?

Korfu to wyspa, która zachwyca nie tylko widokami, ale i pyszną kuchnią łączącą greckie i niekiedy włoskie smaki. Odkryjcie ze mną wyspę pachnącą bryzą morską, słodko-kwaśnymi kumkwatami, ciastem figowym i aromatycznymi przyprawami z Pastitsady.

Co warto zjeść na Korfu?

Kuchnia Korficka (Korfuńska?) poza tradycyjnymi daniami kuchni greckiej takimi jak moussaka, souvlaki czy tzatziki, słynie z kilku dań i produktów występujących tylko lub głównie na tej wyspie. Należą do nich m.in.:

Bourdeto – ryba (najczęściej dorsz) w lekko pikantnym sosie pomidorowym.
Pastitsada – makaron z kawałkami duszonego mięsa wołowego lub koguciego w sosie pomidorowym ze specjalnym mixem 15 przypraw spetsieriko
Sofrito – cienkie plastry podsmażonej wołowiny w białym sosie zrobionym na bazie wina, czosnku i pietruszki.
Tsigareli – „zielenina” taka jak np. dziki szpinak, pokrzywa, rukola czy mniszek lekarski podsmażona z czosnkiem, pomidorami i papryką.
Fish Bianco – gotowana ryba z ziemniakami w sosie z dodatkiem czosnku, cebuli, oliwy i niekiedy wina.
Bourou-bourou – gęsta, warzywna zupa z dodatkiem makaronu.
Noumboulo – szynka z polędwicy wieprzowej, początkowo marynowana w winie, przyprawach, ziołach oraz soli, a następnie wędzona i bardzo cienko pokrojona.
Neratzosalata/Naranza – sałatka z pomarańczy, oliwy, soli i ostrej papryki. Czasem łączona jest z sałatą, cebulą czy oliwkami.
Sykomaida (Fig Pie) – pasta z suszonych fig ugniecionych z pieprzem, anyżem i/lub koprem włoskim, moszczem z winogron i nieraz orzechami czy ouzo (greckim  alkoholem) uformowana w „burgerowego kotleta” i zawinięta w liście figowe. Tak przygotowana pasta figowa to też baza innych deserów – „salami figowego” czy nadzienia do ciastek spotykanych na Korfu.
Kumkwat – to taka trochę mini pomarańcza z jadalną skórką i gorzko-kwaśno-słodkim miąższem z malutkimi pesteczkami. Sady z kumkwatami znajdują się głównie na północy wyspy, ale same owoce można natknąć się np. na targach. Kumkwat to zdecydowanie najbardziej charakterystyczny produkt lokalny z Korfu, a wyroby z nim (np. likiery i słodycze) dostępne są dosłownie na każdym rogu. Sezon na kumkwaty trwa od późnej jesieni do wiosny, w maju to już jego końcówka. 

Gdzie zjeść na Korfu?

Na wyspie jest ogrom urokliwych tawern i kawiarenek z cudownymi widokami (jeszcze nigdzie nie widziałam aż takiego natłoku „miejsc z widokiem”), które serwują zarówno tradycyjne greckie/korfickie smakołyki, jak i nieco mniej lokalne dania. Podrzucę Wam te, które zapadły mi w pamięć i, które chętnie odwiedziłabym ponownie.

Korfu (Kerkyra) – „stolica” Korfu
Starenio Bakery
– to urocza kawiarenko-piekarenka w jednej z bocznych uliczek „Korfu Town”. Jeżeli chcecie zjeść pyszne lokalne wypieki i wypić dobrą kawę to jest to dobre miejsce na to. Mają sporo wegetariańskich i wegańskich opcji.
Stazei Meli – zjecie tu pyszne loukoumades czyli greckie pączusie, po usmażeniu oblane obficie miodem i posypane cynamonem. W menu są również bardziej „wypasione” wersje jak pączki oblane czekoladą, posypane ciasteczkami, pączusie nadziewane kremami oraz loukoumeze czyli loukoumades w wersji wytrawnej. Próbowałam tam klasyczną wersję oraz z czekoladą i ciastkami i obydwie były przepyszne. W menu są opcje wegańskie. 
Porselani – przeurocza kawiarnia w samym sercu Kerkyry. Zarówno na zewnątrz jak i w środku jest po prostu uroczo i trochę bajkowo. Mają pyszną kawę i śniadania. Szczególnie polecam sałatkę Neratzosalata/Naranza. 
Papagiorgis – cukiernio-lodziarnia. Na temat wypieków się nie wypowiem, ale lody tam to strzał w dziesiątkę. Poza klasykami jak wanilia i czekolada dostępne są lody o smaku kumkwatu (przepyszne!), ciemnej czekolady z kumkwatem czy mascarpone z figami choć klasyczne smaki jednak przeważają. 
Cavalieri Roof Garden – jedna z dwóch restauracji na dachu w „stolicy” wyspy (druga to Arcadion Bistrot). Miejsce dość „ęą”, ale widok z tarasu zapiera dech w piersiach. Robiąc rezerwację musi się wpłacić 40€ (które są później odjęte od rachunku), ale wchodząc z marszu (o ile jest miejsce) nie ma opłaty „minimalnej”. Polecam głównie na napoje bo ceny jedzenia są kosmiczne, przynajmniej dla mnie. Makaron i ravioli były bardzo dobre, ale 20€ za danie to sporo i szczerze nie wiem czy aż tak mnie porwało (a inne dania kosztowały nawet 50-60€). 
Pitta Pappou –  bardzo popularna i pyszniutka pita w dobrej cenie. Miejsce jest wręcz oblegane przez turystów i dość znane wśród naszych rodaków. 
Θεσσαλονικιός Ψητοπωλείο – po wylądowaniu po 22 na Korfu, z pustym brzuchem to miejsce okazało się ratunkiem. Znajduje się ok. 13 minut pieszo od lotniska więc stosunkowo blisko, a pity ma znakomite i umiarkowane cenowo. 
My Habit – śniadaniownia z mega porcjami, ale perfekcyjnie nie jest. Zamówiliśmy zestaw dla 2 osób i jest on olbrzymi, ale smakowo po prostu dobry. Płaciliśmy za niego 18€, ale teraz widzę jest już za 20€. Porcja jest wybitnie duża więc pod tym względem mimo wszystko uważam, że warto, ale na uniesienia bym się nie nastawiała. Spokojnie najedzą się nią nawet 3-4 osoby.

Starenio Bakery
Porselani
Cavalieri Roof Garden
Stazei Meli
Papagiorgis
Cavalieri Roof Garden

Północ Korfu
Yiannis Grill Room
– najlepsza pita jaką jadłam na wyspie (a może i w życiu…)!!! Miejsce znajduje się tuż obok plaży Agios Stefanos (nic specjalnego według mnie) dlatego jeżeli na nią się wybierzecie – wstąpcie tu koniecznie na obiad. Mogę Wam polecić z karty „Pita with chicken souvlaki” oraz „Pita with chicken gyros”. Obydwie znakomite, a miejsce dość niepozorne. 
Taste Me – wpadnijcie dla widoków (coś wspaniałego), kawy i słodkiego śniadania (słone było takie o). W menu mają m.in pyszne (!) gofry i naleśniki.
Taverna Levanda – tzatziki tam to miłość. Mousaka i Pastitsio (coś jak lasagne, ale z makaronem w kształcie rurek) bardzo spoko, pyszne, ale nie wybitne, za to tzatziki mocno zapadające w pamięć. 

Taste Me
Kumkwaty na Korfu

Zachód i środek Korfu (Paleokastritsa i bliższe oraz dalsze okolice)
Dolce Café
– pyszne lody (mają super smaki jak baklawa, fig pie, oliwka czy kumkwat), pyszna kawka, pyszne śniadania no i ten widok. Przeszklone barierki na tej wysokości i widok na morze kradną serce. W menu jest jedna dość ciekawa propozycja, czyli smażone galeti (smażone pałeczki, nie wiem w sumie z czego) z kremem jak do bougatsy i sosem z suszonych fig inspirowanym wcześniej wspomnianą sykomaidą. Warto spróbować choć to dość ciężka i słodka propozycja na śniadanie.
Ambelonas – restauracja połączona z winnnicą. Miejsce wyjątkowe i naprawdę przepiękne, idealne na romantyczną kolację czy zaręczyny o zachodzie słońca. Jedzenie jest dobre, choć nie wybitne, ale dobre. Do tego miejsca wybiera się głównie po klimat. Polecam zrobić wcześniej rezerwację na stronie. Na miejscu organizowane są też lekcje gotowania oraz „Wine Tasting”. Tutaj dowiecie się więcej na ten temat. 
Bakalokafenio – to bardziej piekarnio-kawiarnia również z zapierającym dech w piersiach widokiem. Polecam szczególnie wybrać się do niej na kanapki-tosty, bo mają świetne, robione na cudnym, świeżym pieczywie. 
Marineris Grill Room Liapades – urocze, lokalne miejsce z domowym jedzeniem w mini wiosce, dosłownie na jej „placu głównym”. Atmosfera jest bardzo lokalna, a jedzenie „domowe” i pyszne. 
Bar Taverna Elizabeth – polecajka od króla Roberta Makłowicza. Faktycznie całkiem dobre jedzenie choć nie powiedziałabym, że lepsze niż w innych miejscach w których jadłam na tym wyjeździe. 
Il Pozzo – restauracja łącząca greckie i włoskie smaki. To też kolejne miejsce z zachwycającym widokiem (mówiłam, że jest ich tu sporo!). W menu znajdziemy m.in pinsę, ravioli, gnocchi ale i fetę w cieście filo czy gyros. Wszystko dopracowane, w nowoczesnym wydaniu.
Petrino Garden – jeżeli chcecie zjeść porządny talerz gyros to warto postawić na niego tu. Nie wiem jak z innymi daniami, trochę zalatuje mi to miejsce „pułapką turystyczną”, stąd moje nastawienie 50/50, ale ten gyros był pyszny. W menu jest m.in. pizza, jednak ja bym z nią nie ryzykowała 😉
Spyros Bond 007 Cafe Bar – miejsce dla fanów Bonda. Lokal ma swoje przysłowiowe „5 minut” w filmie „Tylko dla Twoich oczu” z serii o Bondzie. Cały lokal obwieszony jest zdjęciami i plakatami z filmu, a dodatkowo właściciel (przekochany starszy Pan) przynosi zainteresowanym album ze zdjęciami i ilustracjami o tymże filmie kręconym na Korfu. W tym lokalu liczy się głównie ta urocza otoczka, a jedzenie jest też jest dobre i takie „domowe”. 
Kalēméra – mini piekarnio-kawiarnia, z kilkoma stolikami na mini placu obok. Prawdopodobnie przejedziecie koło niej, jadąc do Kaiser William II Observatory. Prowadzi ją starsza, przemiła Pani, która mimo, że czasem trochę „nie ogarnia” natłoku klientów jest w tym przeurocza. Jeżeli będzie dostępne zamówcie koniecznie u Niej ciasto pomarańczowe, wypieki z ciasta filo również są pyszne. 

Dolce Café
Ambelonas
Bakalokafenio
Marineris Grill Room Liapades
Dolce Café
Ambelonas
Bakalokafenio
Il Pozzo

Jakie "foodie" pamiątki przywieźć z Korfu i gdzie je kupić?

Pierwsza moja myśl jeżeli chodzi o pamiątki to wyroby z kumkwatem – dżemy, marmolady, likiery, lokum, chałwa czy nugaty. Po większe zakupy warto wpadnąć do fabryki marki Lazaris gdzie przez szybkę zobaczycie część procesu przygotowania produktów oraz je skosztujecie. Na Korfu można też kupić wspaniałą oliwę np. marki Enotis. Tutaj też polecam wstąpić do ich mini muzeum. Panie pracujące tam zrobią Wam 10-minutowy tour po muzeum, opowiedzą o historii miejsca i również poczęstują najważniejszymi wyrobami. Poza tymi produktami z całego serca polecam Wam przywieźć ze sobą greckie, suszone zioła (przede wszystkim oregano) oraz lokalne oliwki, które są mniejsze od „standardowych”. Pomyślcie też o zabraniu ze sobą miodu pomarańczowego i Sykomaidi. Ja kocham kupować jako pamiątkę ceramikę i na Korfu trafiłam na perełkę – sklep CERAMICS. W maju jeszcze było w nim wszystko porozwalane i zakurzone, nie wiem jak w sezonie, ale wybór wszelakiej ceramiki jest tam gigantyczny – od masek, dzbanków po kubki, filiżanki i figurki. To nie tylko sklep, ale i pracownia. W kącie stoją piece, a dookoła panuje prawdziwy „artystyczny nieład”. Po przyprawy i oliwki oraz świeży kumkwat zerknijcie na targ w „stolicy” Korfu.


Co zobaczyć na Korfu?

Przygotowałam dla Was osobny wpis o tym co zobaczyć na Korfu.
Jeżeli zastanawiacie się jeszcze jaką grecką wyspę  odwiedzić w tym roku, przeczytajcie też koniecznie moje dwa wpisy o Krecie – ponad 60 miejsc na Krecie, które warto zobaczyć oraz gdzie i co zjeść na Krecie. Przydać się może Wam również spis 50 (!) najważniejszych greckich dań, których warto spróbować

Popularne wpisy

Edit Template

© 2023 Copyright Czarna Wisienka | Polityka Prywatności

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Niezbędne
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.